NIE WIEDZIAŁAM …

Zastanawiałam się nad uczestnictwem  w pielgrzymce bardzo długi czas, jednakże ciągle bałam się podjąć tą ostateczną decyzję. Ilość moich obaw była ogromna, nie ma sensu ich tu wymieniać, bo chyba każdy wie o czym mówię. Ostatecznie podjęłam decyzje- zapisałam się. Już pierwszego dnia zostałam bardzo miło zaskoczona, ilość uśmiechów i życzliwych słów była niezliczona. Na pierwszych kilometrach dało się poczuć niesamowitą atmosferę, przepełnioną dobrem i miłością. Nasza 16-dniowa droga nie była łatwa, ale uważam, że wszelkie zmagania i doświadczone trudności bardzo umocniły mój charakter, ale też były cudownym lekiem na moją niszczącą się relacje z Bogiem.

Pielgrzymka zaskakuje na każdym kroku: nocne rozmowy z gospodarzami, którzy goszczą nas w tak niesamowity sposób potrafią bardzo wzruszyć, poznawanie wartościowych ludzi umożliwia nasz rozwój i sprawia ogromną radość, a niesamowita przyroda którą podziwiamy codziennie przez wiele godzin inspiruje i zachwyca nasze zmysły. To wszystko sprawia, że po ponad dwu-tygodniowym spacerze jesteśmy w stanie dostrzegać Boga w naszej codzienności, zachwycać się Nim i zmienić nasze życie na lepsze.

Ania